Czy w zimie ciepło dają tylko swetry – i dlaczego nie?

2021-12-20
Czy w zimie ciepło dają tylko swetry – i dlaczego nie?

Są takie dni, kiedy jedyne na co ma się ochotę, to zawinąć się w sweter, położyć się na kanapie i w charakterze naleśnika spędzić popołudnie. Wtedy najlepiej, gdy żadna część ciała nie wystaje spod swetra ani spod koca – no może ewentualnie głowa, by od czasu do czasu napić się kakao. Czy sweter to jedyna opcja, żeby w zimie zachować ciepło?

Zima najbardziej kojarzy się z chłodem. Może jeszcze ewentualnie z lodem, śniegiem i tym, że kierowcy zawsze są nią zaskoczeni. Pierwsza potrzeba każdego człowieka w zimie – to ciepło. Nie ma nic przyjemniejszego niż powrót do ciepłego domu po długim spacerze na mrozie. Zbyt lekkie ubranie może zepsuć cały dzień a do tego jeszcze doprowadzić do przeziębienia. Ale jak ubierać się na tyle sprytnie, by nie marznąć w drodze do pracy a w pracy się nie ugotować?

Babcie mają rację

Pierwsza najważniejsza zasada to ubranie na cebulkę. Ubieranie się w warstwy powoduje, że nie tylko jest nam ciepło, ale także pozwala sterować trochę temperaturą. Gdy jest nam ciepło, możemy zdjąć jedną warstwę. Gdy jest zimno, możemy ją z powrotem założyć, albo dodać jeszcze jedną.

Do tego ubieranie się na cebulkę potrafi być bardzo stylowe. Wystarczy ubrać dzianinową sukienkę z długim rękawem, do tego długi sweter i kamizelkę i już jesteśmy ubrane elegancko.

Zamiast sukienki możemy też zdecydować się na spódnicę midi lub maxi. Połączenie zwiewnej, długiej spódnicy z luźnym golfem to hit od kilku lat. To strój praktyczny a do tego pasuje do każdej sylwetki. No i najważniejsze – tak ubrane nie zmarzniemy nawet na długim spacerze. Oczywiście pod warunkiem, że ubierzemy też kurtkę i nie zapomnimy o czapce, szaliku i rękawiczkach.

Babcie nadal mają rację

Kolejna zasada naszych babć, która zawsze się sprawdza – zakryte nerki. Kto nigdy nie usłyszał od babci: „Masz całe plecy na wierzchu!” albo „Zakryj nerki!”, ten całe dzieciństwo musiał chyba przespać. Ale coś w tym jest – gdy plecy są na wierzchu, zimno wkrada się momentalnie.

O gołe plecy teraz całkiem nietrudno, zwłaszcza w dobie krótkich puchowych kurtek czy odciętych crop topów. Z crop topami w zimie najlepiej się pożegnać, ale krótkie puchowe kurtki to prawdziwe złoto. Jak jednak je nosić, by nie zmarznąć? Najlepszym rozwiązaniem jest body. Body to jest cudowny wynalazek, który kochają chyba wszystkie zmarzluchy. Dzięki body, coś takiego jak „plecy na wierzchu” po prostu nie istnieje. Dzięki body nie trzeba poprawiać bluzki, która wyszła ze spodni. Dzięki body nie trzeba upychać bluzki pod obcisłą spódnicę (a i tak bluzka w końcu wyjdzie i dziwnie się pomarszczy).

Body to cudowny wynalazek zwłaszcza w mroźne dni i gdy chcemy ubrać krótką kurtkę. Body z długim rękawem pasuje zarówno do spodni, jak i spódnic. W naszym sklepie znajdziecie jednak nie tylko body z długim rękawem – ale także body bez rękawów! Takie body idealnie sprawdzi się jako podkoszulek i można ubrać je pod elegancką bluzkę i dzięki temu „zdobyć” kolejną warstwę!

Ach te babcie

Ostatnia zasada babci to gołe kostki. Babcie nie znoszą gołych kostek. Gołe kostki to dla seniorek rodu najczęściej ostatni krok do zapalenia stawów albo jeszcze innych strasznych chorób, nie do końca wiadomo jakich.

Na szczęście od gołych kostek mogą nas uchronić albo wysokie skarpety, które przeżywają teraz swój renesans, albo grube rajstopy w połączeniu z sukienkami czy spódnicami. Także pamiętajcie – ubranie na cebulkę, zakryte plecy i długi skarpetki, to recepta na zimowy sukces!

Dbamy o Twoją prywatność

Sklep korzysta z plików cookie w celu realizacji usług zgodnie z Polityką dotyczącą cookies. Możesz określić warunki przechowywania lub dostępu do cookie w Twojej przeglądarce.

Zamknij
pixelpixelpixelpixel